Do pracy w Belgii jeżdżę prywatnym busem

 

Od kilku już lat pracuję za granicą. Cieszę się, że w ogóle mam gdzie pracować, bo w kraju nie umiałem znaleźć żadnej pracy. A teraz mam świetną pracę, w której całkiem nieźle zarabiam. Najbardziej doskwiera mi tęsknota za  żoną i synkiem, która czasem działa na mnie bardzo destrukcyjnie. Radzę sobie jednak z tym tak, że przyjeżdżam do domu praktycznie co weekend.

Bus zawozi mnie do Belgii co tydzień

busy kielce belgiaNa początek jeździłem tam i z powrotem własnym samochodem, ale pod względem finansowym było to bardzo trudne. Tym bardziej, że najpierw nie zarabiałem tyle, co zarabiam tam dzisiaj. Potem poszedłem po rozum do głowy i za radą kolegów na podróż do Kielc wybierałem małego busa, który codziennie kursuje na trasie Polska – Belgia. To był naprawdę dobry wybór, bo takie busy Kielce Belgia kosztują naprawdę niewiele. Za przejazd weekendowy wykupiony z góry płacę pięćset złotych. To bardzo mało, ale taka promocja przysługuje mi dlatego, że rezerwuje kilka weekendów z góry. Sama podróż jest bardzo dobrze zorganizowana. Bus z Kielc wyjeżdża w niedzielę wieczorem, więc rano jestem na miejscu w pracy świeży i wypoczęty. Całą podróż śpię, więc potem mogę cały dzień efektywnie pracować. Z Belgii natomiast bus odjeżdża w piątek wieczorem. Można na spokojnie skończyć pracę, ogarną się i dotrzeć na piechotę na dworzec na busa. Bo dworzec, z którego busy odjeżdżają mam około kilometra od miejsca zakwaterowania.

Całą trasę i przewozy osób na tej trasie obsługują polskie firmy przewozowe. Rezerwacja biletów jest prosta, a im więcej przejazdów na weekend zarezerwuję z góry tym mniej płacę za każdy pojedynczy przejazd. I tak nigdy nie rezerwuje więcej niż cztery weekendy do przodu. To jest taki okres za który mogę być pewnym, że jeszcze tam pracuję.