Do prac przydomowych potrzebowałem nowej drabiny

Lubię czasem coś porobić wokół czy przy domu. Mieszkając w domu jednorodzinnym zawsze jest przecież coś co można zrobić. Jeśli tylko się chce to można sobie znaleźć zajęcia. Można posprzątać w garażu, umyć kostkę brukową czy chociażby kosić trawę – co jest zajęciem cyklicznym. Ja codziennie szukam sobie jakiegoś zajęcia, bo bardzo nie lubię siedzieć bezczynnie.

Drabinę wielofunkcyjną kupiłem w markecie budowlanym

drabina wielofunkcyjna krauseOstatnio miałem kilka rzeczy do zrobienia, albo raczej naprawienia. Musiałem wymienić żarówkę w lampie przymocowanej do elewacji domu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że lampa zamontowana była na wysokości kilku metrów. Chciałem skorzystać z drabiny drewnianej, bo zazwyczaj takiej używałem do wszelkich przydomowych zajęć. Lecz tym razem drabina nie wytrzymała mojego ciężaru. Szybko wsiadłem w auto i pojechałem do dużego sklepu budowlanego. Od razu wpadła mi tam w oko drabina wielofunkcyjna Krause, którą postanowiłem sobie kupić. To nowoczesna drabina wykonana z bardzo lekkiego materiału, która na dodatek umożliwiała zmienianie jej funkcjonalności. Można było z niej skorzystać jak z tradycyjnej drabiny, ale można ją również zamienić na rusztowanie czy drabinę do pracy na schodach. Dzięki tej lekkiej drabinie mogłem wejść na wysokość sześciu metrów, czyli praktycznie pod sam dach domu. Kilkaset złotych wydane na tą drabinę okazały się świetnie zainwestowanymi pieniędzmi.

Odkąd kupiłem sobie nową drabinę wielofunkcyjną to jeszcze więcej pracuję na swoim podwórku. A nawet szukam sobie już na siłę czegoś do zrobienia, byle tylko móc do tego użyć mojej nowej drabiny. Dla mnie to jest niczym zabawka, ale to oczywiście narzędzie, które ułatwia mi wykonywanie prac na wysokościach. Taka drabina na pewno nigdy się pode mną nie złamie.